Zgniły wyż nad Polską – co to takiego?

Czasami na naszej stronie, lub na innych portalach o tematyce meteorologicznej, rzadziej w mediach, słyszy się określenie „zgniły wyż”. Część z Was zapewne wie co to oznacza w pogodzie. Dla tych, którzy nie znali wcześniej tego określenia, spieszymy z pomocą.

Wyże kojarzą nam się głównie z bezchmurną i bezwietrzną aurą, latem z upałami, zimą z mrozami. Jest to prawda, ale nie cała. Słaby przepływ powietrza w centrum rozległego, zazwyczaj stacjonarnego wyżu, powoduje gromadzenie się pary wodnej i pyłów w dolnej troposferze. Przy braku wiatru, nie są w stanie opuścić centrum wyżu i zostają przy gruncie. Z powodu niskiej temperatury, oraz znacznej wilgotności, para ta skrapla się, a obecność zanieczyszczeń dodatkowo ułatwia ten proces. Powstaje niska warstwa chmur zwanych stratus, często sięgających powierzchni ziemi i tworzącej mgłę.

Jeżeli wyż jest stacjonarny, czyli przez nawet kilka tygodni niemal stoi w miejscu, wówczas zachmurzenie i mgła mogą utrzymywać się bardzo długo. Taka sytuacja powoduje nie tylko utrudnienia w komunikacji (ograniczona widoczność), ale też, przy ujemnych temperaturach, stwarza dogodne warunki do powstawania oblodzenia i osadzania się szadzi. brak wiatru sprzyja też wzrostowi stężenia pyłów i innych zanieczyszczeń, głównie nad miastami. W połączeniu z mgłą tworzy niebezpieczny dla zdrowia smog.

Obecnie nad Polską północną się wypogadza, ale niestety nie na długo. Prognozy sugerują, że w poniedziałkowe popołudnie pojawią się mgły, lokalnie gęste. Ze względu na ujemne temperatury, mogą to być mgły marznące, znacznie ograniczające widoczność i powodujące oblodzenie. Obecne prognozy przewidują je głównie na wschodzie i w centrum województwa.

Podczas przechodzenia wyżu Adam, ciśnienie znacznie wzrośnie, na południowym wschodzie Pomorza nawet do 1038 hPa.