Sytuacja baryczna w dniu 28.01.2018

Polska obecnie znajduje się jeszcze w zasięgu obszaru wysokiego ciśnienia z ośrodkami głównymi nad północno-wschodnim Atlantykiem i rejonem Cypru. W pasie od południowego wybrzeża Francji, przez Szwajcarię, Bawarię, centralne Czechy i Polskę, aż po kraje Bałtyckie i rejon Morza Białego, rozciąga się rozległy front atmosferyczny, na linii którego, w południowych Niemczech i północnej Polsce, powstały płytkie układy niżowe. Linia ta oddziela masę polarnomorską ciepłą od chłodnej. Pomorze znajduje się nadal pod wpływem masy polarnomorskiej chłodnej, a sam front oddala się na wschód, spychany przez nacierający znad Morza Północnego niż Imke (992 hPa). Za nim już widać powstający, drugi niż, Jira (1013 hPa). Oba powstały jako układy wtórne do znacznie większego, wieloośrodkowego układu niżowego ulokowanego obecnie nad południowo-wschodnim krańcem Islandii i powstały w obszarze silnego prądu strumieniowego, pokrywającego się z linią niestabilnego, obniżonego frontu polarnego.

 


W ciągu kolejnych 48 godzin sytuacja ulegnie zmianie – ze spokojnej na dość dynamiczną i wietrzną. Niże Imke i Jira będą podążać dalej na wschód, zwalniając nad Górami Skandynawskimi. Imke przyniesie znaczne ilości deszczu, głównie w południowej Norwegii i Krajach Bałtyckich, jednak dość szybko się wypełni, przez co związany z nią wiatr nie będzie bardzo silny. Znacznie ciekawiej wygląda drugi układ – Jira, w centrum którego ciśnienie w rejonie Wysp Alandzkich ma spaść do 983 hPa (w Imke do 996 hPa). Podobnie jak Imke, Jirę poprzedzi front atmosferyczny, niosiący silniejsze opady deszczu, a być może także i silny wiatr (linia szkwałowa). Nie jest jednak przesądzone to, co się dokładnie wydarzy. Na prognostycznych mapach położenia ośrodków barycznych widać utworzenie nowego, krótkotrwałego ośrodka nad Szwecją z ciśnieniem w centrum w okolicach 995 hPa. Zasili on chwilowo niż Imke, który ma znaleźć się w niedzielę o 12:00 czasu urzędowego (13:00 czasu polskiego) na zachodnim brzegu północnego Bałtyku – w rejonie Wysp Alandzkich. Z kolei z południa Europy widoczne jest wejście wgłąb lądu układów wyżowych blokujących atlantyckie niże. Zwiększy to również kontrast ciśnień nad kontynentem, który odczujemy zwłaszcza w nocy z poniedziałku na wtorek. Związana różnica ciśnień między układami barycznymi spowoduje bowiem wzrost prędkości wiatru, głównie na północy i w centrum kraju.

 

Niedziela zapowiada się deszczowo, zwłaszcza rano. Będzie jednak sporo wypogodzeń. Głównym problem będzie jednak wiatr, który w większości województwa będzie osiągał do 50-60 km/h, a nad samym morzem do 70-75 km/h, lokalnie 80 km/h. Ponieważ stan morza jest średni i wiać będzie z zachodu i południowego zachodu, nie ma zagrożenia cofką, jednak bacznie przyglądamy się kolejnym dniom. Temperatura przeważnie między 5 a 6 stopni, lecz z powodu silnego wiatru temperatura odczuwalna będzie niższa o kilka, lub kilkanaście stopni. W nocy 5-6 stopni, jedynie w rejonie Kartuz około 4, a na południowym zachodzie 7-8. Noc raczej bez opadów, jednak może wystąpić przelotny deszcz wieczorem, a nad ranem na zachodzie mocniej popada. Ciśnienie będzie się wahać, w południe w Gdańsku wyniesie 1015 hPa. Biomet niekorzystny.

Poniedziałek podobny, będzie jednak najpewniej bardziej wietrzny, zwłaszcza wieczorem. Spadnie również więcej deszczu, ciśnienie również będzie niższe. We wtorek czeka nas ochłodzenie, przerwane chwilowo w czwartek przez kolejny, nurkujący, ale śnieżny niż. W prognozach długoterminowych widać dłuższe ochłodzenie, ale wiadomo jak z prognozami na więcej niż 60 godzin w przód.

Opracowanie: Robert Marcinowicz, Biuro Prognoz Meteo Pomorze w Żukowie, Tomasz Szcząchor, Biuro Prognoz Meteo Pomorze w Gdańsku. Na podstawie modeli UMPL, HRWRF, ARPEGE, HILRAM, COSMO, ECMWF, ICON, GFS i Aladin