Nagłe pojaśnienie komety – czy czeka nas powtórka z Hale-Bopp?

Kometa C/2017 O1 widziana w połowie sierpnia. Fot. cometografia.es

Najbliższe tygodnie mogą okazać się nie lada gratką dla fanów astronomii. Kometa C/2017 O1 nagle zwiększyła swoją jasność. Wiele wskazuje na to, że może się okazać wyjątkowo jasna, a co najważniejsze, doskonale widoczna przez całą noc!

Komety lubią zaskakiwać astronomów i słyną ze skoków jasności. Kiedy kometa zbliża się do Słońca, jej jądro rozgrzewa się, a zamarznięte gazy oraz woda parują, tworząc widoczny przez nas obłok, zwany głową. Rozwiewana przez wiatr słoneczny głowa tworzy ogon. Część komet może posiadać dwa lub trzy ogony. Zazwyczaj biały, zbudowany z gazów, rozciąga się przeciwnie do położenia Słońca, a niebieski lub zielonkawy, powstały z cięższej materii, tworzy łuk, zaznaczający orbitę komety.

Jeden z takich obiektów właśnie pojawił się na nocnym niebie. Kometa C2017 O1 nagle zwiększyła swoją jasność z 12 mag do aż 5.5 mag! Jest ona zatem widoczna przez lornetkę, a w ciemną noc można ją wypatrzeć gołym okiem.

Kometę odkryto 24. lipca w obserwatorium Cerro Tololo w Chile, podczas poszukiwania supernowych. Prognozowano, że jasność komety wyniesie maksymalne 7 mag, jednak w ostatnich godzinach stała się jeszcze jaśniejsza, osiągając zależnie od źródła między 5,5 a 6 mag.

Z każdym dniem robi się coraz jaśniejsza, a jej ogon się wydłuża. Choć nie będzie aż tak spektakularna jak słynna Hale-Bopp z 1997 roku, to są spore szanse na niezłe widowisko na jesiennym niebie. Kometa bowiem zbliża się do peryhelium, przez które przejdzie 14. października, a najbliżej Ziemi będzie 4 dni później. Obecnie obserwacje może utrudniać Księżyc, jednak zbliża się on do nowiu i z dnia na dzień będzie coraz mniej jasny.

Lokalizacja komety na niebie