Gwałtowne burze pustoszą południe Europy!

Gwałtowne burze nad Europą. Screen: burzowo.info

Od wczesnych godzin rannych w pasie od południowo-wschodniej Francji, przez północne Włochy, Słowenię, Chorwację, Bośnię, Serbię i Węgry po Austrię i Rumunię, przechodzą bardzo gwałtowne i niszczycielskie burze. Grzmiało również w Grecji, Albanii, Czarnogórze, Hiszpanii i Szwajcarii.

Grad o średnicy nawet 10 cm, niszczące porywy wiatru, powodzie błyskawiczne i spektakularne chmury stropowe – tak wyglądała niedziela w niemal całej południowej Europie. Najaktywniejsze i za razem najgwałtowniejsze burze przetoczyły się dziś przez Włochy, Słowenię,południową Austrię i północną Chorwację.

Ogromne gradziny, które spadły dziś w Treviso na północnym wschodzie Włoch. Źródło: EU Storm Map

Gorąca i wilgotna masa powietrza, jaka zalega nad Europą południową, w którymś momencie musiała puścić. Wystarczyła niewielka dawka wspomagania w postaci krótkotrwałej linii zbieżności, żeby załadowany karabin wystrzelił i w pasie od francuskiego Lyonu po rumuńską Baia Marę przeszła seria jednych z najsilniejszych burz w Europie w ostatnich latach. Powstało kilka potężnych układów MCS, które wykorzystując ogromne ilości ciepła i wilgoci, zgromadzone u podnóża Alp, dostały potężny zastrzyk energii.

Najgroźniej było w sercu włoskiej alei tornad, w dolinie rzeki Po. Tam, wilgotne i gorące powietrze znad Morza Śródziemnego i Adriatyku, kotłuje się, nie mogąc przejść przez Alpy. Jednocześnie duże nasłonecznienie i ogromne, płaskie rejony, sprzyjają formowaniu się niszczycielskich burz.

Burzom wiele dał też wyjątkowo ciepły Adriatyk. Cieplejszy o niemal cztery stopnie od normy wieloletniej, wąski zbiornik wodny, podtrzymał przy życiu potężny MCS znad Włoch, który wkroczył później do Słowenii i Chorwacji, a dalej do Bośni, Serbii i na Węgry. Po drodze generował nawalne opady deszczu i bardzo silny wiatr związany ze zjawiskiem downburst, czyli bardzo silnego prądu spadającego, który po uderzeniu w ziemię, promieniście rozchodzi się we wszystkie strony, przynosząc wiatr często przekraczający 140 km/h.

Tylko we Włoszech, Słowenii, Austrii, Chorwacji, Bośni i na Węgrzech zanotowano ponad 535 000 wyładowań atmosferycznych w ciągu ostatniej doby! Choć burze były bardzo gwałtowne, to nie mamy informacji o ofiarach. Z tego co wiemy, nie pojawiło się też ani jedno tornado, choć spodziewamy się w poniedziałek informacji o przynajmniej jednej trąbie. Zaobserwowano bowiem kilka dobrze rozwiniętych chmur stropowych, co wskazuje na duże szanse pojawienia się wirów.

Warte podkreślenia jest to, że opady z południowoeuropejskich MSCów dotarły aż na Lubelszczyznę, a na Podkarpaciu, zanikający układ, wspomógł rozwój konwekcji generując umiarkowanej siły burze dzisiejszego późnego popołudnia i wieczoru.

Chmura szelfowa wkraczająca znad Adriatyku do miasta Poreč na chorwackim półwyspie Istria. Fot. Michi Hutter/Severe Weather Europe

Silne burze przeszły dziś również przez Hiszpanię, Albanię i Grecję. Grzmiało i intensywnie padało, choć według naszych informacji, obyło się bez większych szkód. Wystąpiły podtopienia, a lokalnie przeszły superkomórki, lecz były one znacznie mniej intensywne niż te z Włoch czy Słowenii.

Bardzo silne układy przeszły zwłaszcza przez zachodnią Grecję i południową Albanię, oraz północno-wschodnią Hiszpanię, gdzie nadal szaleje bardzo silny MCS.

Dolna rzeki Po słynie z gwałtownych zjawisk burzowych. To właśnie tam, w 8. lipca 2015 roku, burza znad Alp zmieniła się w superkomórkę, która przyniosła w miejscowościach Dolo i Mira jedno z najsilniejszych tornad w Europie w historii ich obserwacji. Zginęła wówczas jedna osoba a 10 zostało rannych. Cztery dni po zdarzeniu, byliśmy na miejscu.

Na południu Europy, zwłaszcza we Włoszech, Portugalii i Hiszpanii, daje się we znaki fala upałów, połączona z suszą. To wszystko sprawia, że przez półwysep Iberyjski przetacza się seria pożarów. Po tragicznych w skutkach atakach ognia w Portugalii, teraz trawią one południową Hiszpanię.

W nadchodzących dniach ta sama masa, choć nieco bardziej stabilna i mniej wilgotna, wkroczy do Polski, przynosząc 3-4 dniową falę upałów, zakończoną intensywnymi opadami deszczu i prawdopodobnie gwałtownymi burzami.