Czwartek pod znakiem deszczu. Czego należy się spodziewać?

cropped-logo-jotpeg-1.jpgWiele wskazuje na to, że czwartkowe popołudnie i wieczór upłyną pod znakiem intensywnego deszczu oraz burz, zwłaszcza w pasie od Człuchowa po Trójmiasto i na południe od tej linii. Jak dokładnie będą silne?

Nad Polskę północną wkroczy jutro masa wilgotnego i niestabilnego powietrza. Przewiduje się wzrost energii potencjalnej dostępnej kinetycznie (CAPE) do poziomu około 900-1000J/kg, przy braku hamowania, ale ujemnym współczynniku nośności (Lift Index). Dodatkowo przewidywane jest duże uwodnienie atmosfery (40-50 mm). W takich warunkach rozwój konwekcji będzie gwałtowny, ale komórki opadowe osiągną średnie wysokości szczytów (około 8000 metrów). Parametr gradowy oraz tornado pojawiają się dla Pomorza, co oznacza, że burze mogą być niebezpieczne. Na szczęście ani tornada, ani gradobicia nam nie grożą. Co prawda rozwój pojedynczych, krótkotrwałych superkomórek jest możliwy, ale to nie one będą jutro najgroźniejsze.

Głównym zagrożeniem będzie deszcz, którego miejscami może spaść do 25-30 mm, na Zatoce nawet więcej. Nie ma na szczęście zagrożenia powodzią, czy też nawet cienia szans na powtórkę z dni 14-15 lipca br, a tym bardziej z lipca 2001, ale niepokojące jest to, że to już trzecia większa ulewa w rejonie w przeciągu trzech tygodni. Poprzednia to właśnie wspomniane podtopienia z 15. lipca, które wywołała największa od 65 lat pod względem sumy dobowej opadu ulewa, natomiast druga to silny deszcz w nocy z 31.07 na 1.08, który był na szczęście znacznie słabszy niż ten sprzed dwóch tygodni i nie poczynił znacznych szkód.

Podobny będzie i w czwartek 4.08. Co prawda wystąpią intensywne opady, ale o charakterze konwekcyjnym przelotnym. Innymi słowy będą one związane z burzami i tak jak same burze niezorganizowane w układy (MCS) przechodzą nad danym obszarem kilka-kilkanaście minut, tak i jutro opady wraz z burzami i lokalnym gradem będą raczej krótkotrwałe.

W razie konieczności zostanie wydane ostrzeżenie burzowe, lub opadowe. Należy się go spodziewać przed godziną 12:00.

Deszcz może i być już uciążliwy, ale przynajmniej póki co zażegnaliśmy zjawisko suszy hydrologicznej. Norma opadowa za lipiec została wyrobiona z nawiązką, a i sierpień najpewniej nie będzie najsuchszym miesiącem roku. Wiele wskazuje na to, że na upały przyjdzie nam czekać do następnej środy, a w najbliższy piątek (5.08) ponownie możliwe gwałtowne burze, głównie na Warmii i Mazurach, gdzie wówczas będę jechał do Giżycka, ale i na południu i wschodzie Pomorza może być niebezpiecznie. Szczegóły w czwartek wieczorem.

Dokładny rozkład zjawisk na terenie województwa na stronie prognoz i ostrzeżeń.