Cofka na Żuławach, czy aby na pewno?

wiatrOd kilku godzin Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed cofką na Żuławach i w rejonie Trójmiasta. Przewidują aż 80-cio procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia lokalnych podtopień. Co na to nasze modele i prognozy?

Fakt, cofka jest możliwa, ale prawdopodobieństwo wystąpienia rzek, czy kanałów na Żuławach jest niemal bliskie zeru. Wystąpią co prawda silniejsze podmuchy wiatru z kierunków północnych, zwłaszcza jutro (16.08), ale nie przekroczą one 60 km/h, co nie wystarczy nawet do podwyższenia stanu kanałów na Żuławach, a co dopiero do podtopień.

Apogeum wiatru spodziewamy się we wtorek w godzinach przedpołudniowych. Najsilniej powieje w okolicach Krynicy Morskiej i Władysławowa. Tam wiatromierze wskażą maksymalnie 50-55 km/h w porywach. Wiatr będzie wiał głównie z północnego zachodu, później z północy. Będzie niestety zimny i nieprzyjemny.

Sytuacja ta będzie wywołana starciem dwóch, rozległych układów barycznych – wyżu znad południowej części Morza Północnego i niżu ulokowanego nad Zatoką Fińską. Oba ośrodki już od kilku dni mieszają nam w pogodzie, zwłaszcza wspomniany niż. To on powoduje, że od kilku dni temperatury są na poziomie iście jesiennym.

Na nasze nieszczęście wiatr nadal będzie wiał z kierunków północnych – wyż norweski będzie się wypełniał, a na jego miejsce zacznie wkraczać niż, który przesunie się znad Finlandii nad Łotwę i dalej nad południowy Bałtyk. Jednocześnie nad Zatoką Biskajską zacznie się budować kolejny niż, który rozbudowując się i zmierzając na wschód, może przynieść ocieplenie koło soboty.

Póki co czekamy i nie przejmujemy się ostrzeżeniem o cofce. Należy jednak pamiętać, że nawet 60 km/h wystarczy, aby lekkie przedmioty, takie jak krzesła ogrodowe, uniosły się w powietrze i coś uszkodziły.